niedziela, 5 kwietnia 2015

Życzenia Wielkanocne A.D. 2015


Święta Wielkanocne kojarzą nam się z mazurkami, zajączkami, jajeczkami... i całą tą przepiękną polską tradycją - zbyt często zapominamy jednak, że rozpoczynają się już w WIELKI PIĄTEK, kiedy stoimy w tłumie krzyczącym "Ukrzyżuj, ukrzyżuj"... i wypada podjąć jakąś decyzję - za lub przeciw Jezusowi - trzeciej opcji nie ma... 
Wielu z nas odkrywa, że swoim dotychczasowym postępowaniem krzyczy dokładnie to samo, co gawiedź. Czasem zdarzy nam się stanąć po stronie Galilejczyka - mamy świadomość, że w ten sposób narazimy się na ból, cierpienie, a może nawet i krzyż - będzie to zdecydowanie mniej poprawne politycznie, a ilu ludziom się narazimy, ale nasze sumienie każe nam... 


No właśnie - WIELKA SOBOTA - to dzień zadumy, refleksji nad naszym życiem... odzywa się w nas sumienie, jednak bardzo często jest już za późno - coś definitywnie się zakończyło, nie można do tego powrócić. 

I tu następuje Boży Paradoks - WIELKANOC. 

Zmartwychwstały Chrystus daje nam kolejną szansę na coś, czego my sami nie jesteśmy w stanie już zrobić. Po ludzku rzecz biorąc - wydawało się, że wszystko zostało bezpowrotnie stracone... 

Jezus przywraca nam utracone podobieństwo do Boga, daje nie tylko nową szansę i nadzieję ale przede wszystkim umacnia nas w naszym dążeniu do zmartwychwstania ze słabości, upadków i grzechów.
Bóg jest silniejszy niż człowiek!

Dotknięcia Tajemnicy pustego grobu, spotkania ze Zmartwychwstałym i dobrego wykorzystania danej nam kolejnej szansy z całego serca Wszystkim życzę.

Pan prawdziwie Zmartwychwstał, Alleluja!!!

p.o. dyrygenta
Piotr Uniowski

czwartek, 2 kwietnia 2015

No i ... stuknęło nam 6 latek :-)

Tak wyglądało nasze drugie Triduum Paschalne w A.D.2011



Dzisiaj... tak mniej więcej w okolicach pieśni "Ojcze spraw, aby byli jedno" (tytuł pieśni zapewne nieprzypadkowy - tak to już w chórze jest... tak wiele indywidualności, tak wiele osobowości, a śpiew... jeden, wspólny! ) stuknął nam moi Drodzy 6 roczek. 
To również było w czwartek, ok godz 18:40... tyle, że za oknami pięknie świeciło słońce, a nie tak jak dzisiaj - śnieg...


Tyle przez ten czas się wydarzyło - może z racji Triduum Paschalnego daruję sobie te swoje wywody i sentymentalizm - jeszcze będzie czas na te wspomnienia przy kawie i dobrym ciastku.


Tymczasem dziękując za to, co dotychczas, proszę o dalej i o jeszcze. 


Życzę sobie i Wam przede wszystkim szczerego, czystego serca - ono nadaje i odpowiada za rytm, odpowiada również za wrażliwość, która tak bardzo jest w śpiewie potrzebna oraz dba o to, aby pojawiało się jak najmniej fałszywych tonów - wszak, co z serca to zawsze prawdziwe i piękne.

Dobrze - teraz na poważnie :-) - Błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej oraz św. Cecylii na dalsze wspólne śpiewanie Bogu na chwałę, ludziom ku wzruszeniu, sobie ku zbawieniu.


p.o. dyrygenta
Piotr Uniowski

sobota, 10 stycznia 2015

OGŁOSZENIE

W związku z występem chóru podczas wspólnego kolędowania zapraszam wszystkie Chórzystki i Chórzystów na próbę generalną do salek w niedzielę o godz. 18:00 
(od 17:30 będą trwały rozśpiewki chórów, ok. 18:30 wspólna próba)


p.o.dyrygenta
Piotr Uniowski

czwartek, 25 grudnia 2014

Boże Narodzenie A.D. 2014



W Betlejem jakieś nieco ponad 2000 lat temu nikt na Niego nie czekał… zamknięto przed Nim wszystkie drzwi. Nic to! Przyszedł nawet mimo tego – bo tak bardzo ukochał człowieka. Miłość silniejsza jest niż zamknięte drzwi… narodził się zatem w ubogiej stajni – bo Miłość nie potrzebuje wiele. Wystarczy troszeczkę.

Ci, którzy Go odrzucili stracili wiele – tylko ubodzy, prości pasterze dostąpili chwały Objawienia, bo Miłość nie patrzy tak jak oceniają ludzie… na nic wykształcenie, tytuły naukowe, status społeczny, zasobność portfela, popularność, zewnętrzny wygląd, medialny 'pijar' itd. 

Miłość to prawda, dobroć, otwartość na drugiego człowieka, szczerość, uczciwość – niezależnie od tego kim się jest i co się robi…

Bóg nie chce od nas wielkich rzeczy, ponieważ On sam je dokonuje –       to, czego chce od Ciebie i ode mnie, to wyłącznie otwartego serca. 
Nic więcej!

Wesołych Świąt oraz serca zawsze otwartego na Boga i drugiego człowieka w codzienności Wszystkim Chórzystkom i Chórzystom,       
jak również Sympatykom naszego chóru życzę


p.o. dyrygenta
Piotr Uniowski

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wielkanoc A.D. 2014


"A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych."

(Z Ewangelii według Św. Jana)


Było to ze dwa lata temu - podczas rozmowy z wyznawcą jednej ze wspólnot protestanckich usłyszałem "wy, katolicy to jesteście tacy dziwni ludzie... zmartwychwstanie to przecież największe święto chrześcijaństwa, a wy zamiast radośni, to chodzicie tacy przybici, smutni i posępni. Nawet niektóre melodie waszych pieśni są takie melancholijne."
Zapewne miał rację, tyle że radość Zmartwychwstania pomylił ze zwykłą wesołkowatością...
Kiedy przyjrzymy się Ewangelicznym opisom wydarzeń, które nastąpiły po Zmartwychwstaniu... nie widzimy nigdzie szału, euforii, niesamowitej radości...
Widzimy Marię Magdalenę, która pomyliła Jezusa z ogrodnikiem...





maraton do grobu Piotra i Jana, 




 niedowierzanie Tomasza, 




Apostołów zamkniętych w Wieczerniku, 
Uczniów idących do Emaus, którzy się spodziewali, że On miał odkupić Izraela...
a poznali Go dopiero przy łamaniu chleba...




I wówczas to "przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok." Wówczas to dopiero "Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana."





Zmartwychwstanie to coś więcej niż show i taka przyziemna wesołkowatość...
Zmartwychwstanie to powstanie z grobu...
grobu naszych błędów, grzechów, upadków, bólu, cierpienia... 
dzięki mocy Tego, który Zmartwychwstał jako pierwszy...
Takiej radości prawdziwej i nieprzemijającej, wypływającej ze spotkania ze Zmartwychwstałym Jezusem, błogosławieństwa, umocnienia w pokonywaniu trudów życia codziennego, a kiedyś tam Życia Wiecznego... 

Piotr Uniowski
p.o. dyrygenta 

środa, 11 grudnia 2013

Mikołajkowa próba

Dnia 5 grudnia 2013 roku, w przeddzień wspomnienia Św. Mikołaja, biskupa naszych chórzystów odwiedził tradycyjny Św. Mikołaj rozdając małe słodkości. 






piątek, 22 listopada 2013

Słów kilka na Dzień Wspomnienia Św. Cecylii A.D.2013




Z okazji liturgicznego wspomnienia Św. Cecylii, Patronki Muzyki Kościelnej
polecam Państwa uwadze artykuł Ks. Jerzego Kowolika z roku 2009, 
czyli z czasu, w którym nasz parafialny chór "Canticum Cordis" rozpoczynał dopiero swoją muzyczną posługę.



ks. Jerzy Kowolik
PROBOSZCZ PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA W NACZĘSŁAWICACH, 
DYRYGENT, KOMPOZYTOR, ZNAWCA MUZYKI. 


Dla tych, co grają i śpiewają w kościele

W wiekach średnich dzień św. Cecylii 
był świętem nakazanym.

Święta Cecylia żyła na przełomie II i III wieku w Rzymie. Za patronkę muzyki kościelnej uznano ją w końcu średniowiecza, co ma swe źródło w mylnym zrozumieniu antyfony „Cantantibus organis”. Dlatego od wieków średnich przedstawia się świętą Cecylię w sztuce przy organach lub grającą na organach.

Aż do wieków średnich ikonografia przedstawiała świętą jako dziewicę i męczennicę w wytwornym stroju z mieczem w ręku; z płonącą lampą; z wiankiem z białych i czerwonych róż – symbolem męczeństwa. Ku czci świętej męczennicy powstały bractwa muzyczne i towarzystwa, np. w XVI wieku w Rzymie Academia di Santa Cecilia, w Ratyzbonie Cecilienverein – cecylianizm. (Cecylianizm – wielki ruch odnowy muzyki kościelnej powstały w Niemczech w 2. połowie XIX wieku). Natomiast pod koniec XVI wieku w ikonografii przedstawia się świętą w otoczeniu aniołów grających na organach. Piękna figura świętej Cecylii znajduje się w Małujowicach koło Brzegu. Jest to późnobarokowa figura świętej w zwieńczeniu ołtarza głównego. 22 listopada, dzień św. Cecylii, był w wiekach średnich w Kościele świętem nakazanym.


Muzyka w Kościele dzisiaj

Dzień św. Cecylii jest świętem chórów kościelnych. Śpiew jest nieodzowną, integralną częścią uroczystej liturgii. Św. Paweł pisze do Efezjan (5,19): „Przemawiajcie do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach”. Piękne słowa papieża Benedykta XVI: „Najwyższa posługa muzyki odsłania zasypaną drogę do serca, do centrum naszego istnienia, tam, gdzie styka się ona z istnieniem Stwórcy i Zbawiciela. Gdziekolwiek się to udaje, muzyka staje się drogą prowadzącą do Jezusa; drogą, na której Bóg ukazuje swoje zbawienie”.
Rozmowa z Bogiem przekracza zawsze granice mowy, będzie poszukiwać zawsze pomocy muzyki. Ziemia nasza, kraj graniczny, jest bogata w kościelną, religijną muzykę, w ogromną liczbę pieśni, utworów chóralnych, orkiestralnych. Wydała ogromną ilość kompozytorów, dzisiaj niestety często zapomnianych. Są u nas widoczne silne wpływy krajów ościennych, wnoszące wiele bogactwa w życie muzyczne Kościoła. Czego trzeba się wystrzegać? Hałasu w kościele.
Paul Hindemith określił tego rodzaju muzykę jako pranie mózgu. Pop jest wytworem masowej produkcji! Pop w kościele?! Kultura Ewangelii jest inna, muzyka w kościele musi być inna! Lata temu, po wykonaniu w jednym z katowickich kościołów bardzo nowoczesnego oratorium o Chrystusie „Salvator mundi” kompozytora Joachima Fabera z Niemiec, pewna pani profesor z Akademii Muzycznej w Katowicach pogratulowała ogromnej pracy włożonej w przygotowanie utworu, ale życzliwie zwróciła uwagę, że ludziom, zmęczonym dzisiaj życiem, kłopotami codziennymi, potrzeba bardziej muzyki tonalnej, która wnosi pokój i nadzieje, ucisza, pozwala zbliżyć się do Boga.

Trzeba uczyć śpiewu

Ks. prof. Wacław Schenk mówił: „Co trzy tygodnie trzeba nauczyć ludzi w kościele śpiewu nowej pieśni”. Przez muzykę można wszystko osiągnąć, można człowieka zniszczyć. Słynne są słowa Johanssona: „Następuje banalizacja wiary, zaprzeczenie kultury, prostytucja uprawiana z antykulturą”. Przez muzykę można przekazać moc wiary. Św. Grzegorz Wielki powiedział: „Kiedy śpiew Psalmodii rozbrzmiewa z samej głębi serca, wszechmocny Pan znajduje przezeń dostęp do serca”. Dlatego w pieśni stworzona zostaje możliwość objawienia się Jezusa. Wiele się czyni dzisiaj, by przybliżyć ludziom skarby muzyki. Oby w naszych kościołach ten dar nieba dany śmiertelnym zbliżał zawsze ludzi do Jezusa. Nasza służba jest innym sposobem przekazywania Ewangelii.

Tyle artykuł.

Święta Cecylia - jak mówi jej hagiografia była męczennicą i chyba nie był to przypadek, 
iż została patronką muzyki kościelnej. 
Wiecie Państwo aż za dobrze, 
ile trudu, cierpliwości, czasu i samozaparcia 
trzeba włożyć, aby nauczyć się nowej pieśni... 
podczas liturgii słychać jedynie ostateczny efekt, 
który nie zawsze odzwierciedla Waszą ciężką pracę. 
Życzę zatem na pierwszym miejscu 
wytrwałości i cierpliwości w posłudze, którą - wiem o tym dobrze, że - staracie się jak najpiękniej i najlepiej pełnić.

Drugim moim dla Was życzeniem jest, aby Dobry Bóg błogosławił Wam w codziennym Waszym życiu, rodzinach, pracy zawodowej, trudach, może nawet cierpieniach, marzeniach, planach 

i zamierzeniach. 
Błogosławieństwo Boże niech stale Was umacnia, 
bo słowa ludzkiej wdzięczności bywają czasem takie ulotne...

Trzecim życzeniem jest zdrowie - bez niego ciężko. 

Nie ukrywam, że tutaj szczególnie liczę na współpracę Świętej Cecylii ze Świętym Błażejem, patronem od chorób gardła. 

Nie życzę Wam na pewno doskonałości i perfekcji, 

gdyż one mogą pchnąć do pychy. Jako, że Bóg często wybiera 
nie to, co wspaniałe i silne, lecz to, co słabe... 
życzę pięknego i świętego dążenia do doskonałości w śpiewie, który jest najpiękniejszą modlitwą, 
jaką człowiek może ofiarować Bogu. 
Życzę zatem sobie 
i Wam, aby prowadził nas do Boga, zamiast tego, 
aby stanowił jedynie źródło samozachwytu. 

Śpiew chóru to szczególny rodzaj muzyki - uczy współpracy z innymi, pozwala przezwyciężać własny egoizm, pozwala poczuć jedność i wspólnotę tak wielu przecież Indywidualności, dlatego życzę sobie i Wam, abyśmy z pokorą podchodzili do pełnionej wspólnie posługi.

Z całego serca dziękuję raz jeszcze za Wasz czas, 

trud, poświęcenie, znoszenie tylu niedogodności 
i piszącego te słowa. 
I proszę o jeszcze i o więcej.

Bardzo serdecznie dziękuję również Księżom za odprawienie w dniu dzisiejszym Mszy Świętej w intencji chórzystów.


Piotr Uniowski

p.o. dyrygenta chóru

Boże Narodzenie A.D. 2022

Coraz częściej pojawiają się postulaty neutralności światopoglądowej Świąt Bożego Narodzenia, które rzekomo chrześcijanie sobie zawłaszczyl...